Album policmajstra warszawskiego

Album policmajstra warszawskiego – recenzja

Dane szczegółowe: 

 

Wydawca: Państwowy Instytut Wydawniczy

Opracowanie naukowe: Joanna Sikorska-Kulesza

Rok wydania: 2020

Okładka: twarda

Liczba stron: 260

Historia, zdjęciami pisana.

Zdjęcia towarzyszą nam od niemal dwustu lat. Fotografia amatorska i zawodowa zmieniła nasze postrzeganie rzeczywistości. Utrwalenie różnych chwil na kliszy czynią je nieśmiertelnymi oraz stają się trwałą pamiątką dotycząca ludzi, epoki lub wydarzeń. W dobie powszechnej dostępności do fotografii oraz łatwości z jaką możemy robić zdjęcia wszystkim i wszystkiemu, warto jest wciąż poszukiwać prawdziwie pięknych fotografii, które poza walorem estetycznym mają nam również coś ważnego do przekazania.

Przeszłość zapisana na kliszach jest doskonale oddana w przepięknie wydanej publikacji „Album policmajstra warszawskiego”, który został wydany przez Państwowy Instytut Wydawniczy. Album zawierający ponad 700 fotografii jest niezwykłą podróżą w czasie do lat 60. XIX wieku. Na kartach albumu, którego właścicielem był Płaton Aleksandrowicz baron Fredericks, została niezwykle interesująco oddana historia oporu Polaków wobec carskiej władzy.Właściciel publikacji w latach 1864-1866 pełnił obowiązki oberpolicmajstra warszawskiego.  Oryginalny tytuł albumu, który brzmi „Pamiątka buntu od 1860 do 1865 roku” w chronologiczny sposób oddaje historię polskiego oporu wobec władzy carskiej w początku lat 60. XIX wieku. Punktem kulminacyjnym tych działań, był wybuch powstania styczniowego.

Poprzez zamieszczone w książce fotografie, możemy poznać najważniejszych polityków i dowódców, ale również i zwykłych szeregowych, którzy sprzeciwiali się represyjnej władzy carskiej. Widzimy również jaki niekiedy okrutny i ciężki los czekał byłych powstańców, nazwanych przez władze rosyjskie „bandytami”. W albumie prezentowane są dziesiątki zdjęć zesłańców, którzy musieli na nowo ułożyć swoje życie na Syberii lub w innych częściach ogromnego Imperium Rosyjskiego. Taka celowo zaplanowana konstrukcja albumu, stała się kroniką „polskiego buntu” ukazaną w kilku perspektywach. Poprzez zamieszczone w książce zdjęcia i ikonografię, widzimy  przyczyny, przebieg, ale przede wszystkim skutki decyzji, które były podejmowane przez Polki i Polaków, którzy prowadzili walkę z rosyjskim zaborcą.

Album jest również doskonałym przykładem w jaki sposób należy wydawać tego rodzaju publikacje. Oryginał, który jest przechowywany w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, został w całości zeskanowany. W publikacji, obok oryginalnej karty, dodano stronę wyjaśniająca wszystkie niuanse związane z zamieszczonymi postaciami lub wydarzeniami. Nowe treści, zostały utrzymane w graficznym stylu oryginału i doskonale się z nim komponują. Ważne jest również to, że zachowano oryginalne rozmiary publikacji, która dla wielu czytelników może być zaskoczeniem i zagadką, w jaki (wygodny) sposób rozpocząć swoją przygodę z tym niezwykłym źródłem historycznym.

„Album policmajstra warszawskiego”, który powstał ponad 150 lat temu, pokazuje również jak nasi przodkowie w wielu sprawach byli podobni do nas samych. Dbanie o pozostawienie namacalnego śladu po swojej osobie, było dla nich bardzo ważne. Tym staraniom sprzyjał rozwój fotografii, która umożliwiła pozostawienie „cząstki” siebie dla przyszłych pokoleń. „Cząstki”, która po latach staje się bezcennym skarbem, którego odkrycie sprawia wiele radości oraz satysfakcji.

Album do recenzji otrzymałem dzięki życzliwości pani Magdaleny Lasi z Państwowego Instytutu Wydawniczego, za co składam serdeczne podziękowania. 

Komentowanie wyłączone.

Facebook