logo

Dzieje Franków i innych rycerzy Pierwszej Krucjaty Jerozolimskiej

Dzieje Franków i innych rycerzy Pierwszej Krucjaty Jerozolimskiej - Recenzja

Dane szczegółowe:
Autor: Anonim
Wydawca: Wydawnictwo Sióstr Loretanek
Rok wydania: 2023
Okładka: Twarda
Liczba stron: 128

Książkę do recenzji otrzymałem dzięki życzliwości Wydawnictwa Sióstr Loretanek, za co składam serdeczne podziękowania.

„Otóż Urban II biskup papieskiej siedziby Rzymu wyruszył do ziem położonych za Alpami () i zaczął śmiało rozprawiać i gościć mówiąc że jeśli ktoś chce duszę swoją zbawić niech nie waha się wkroczyć na drogę Pana” (s.29)

15 lipca 1099 r. wojska krzyżowców zdobyły Jerozolimę, osiągając cel wyznaczony trzy lata wcześniej przez papieża Urbana II w Clermont. Dzieje pierwszej wyprawy krzyżowej przedstawił w swojej ciekawej relacji jeden z jej bezpośrednich uczestników, opisując trud zmagań tych którzy podjęli się wyzwolenia świętego miasta z rak muzułmanów.

Prezentowana tutaj relacja została napisana przez anonimowego autora, który był najprawdopodobniej bezpośrednim uczestnikiem pierwszej wyprawy krzyżowej oraz pochodził z Italii. W jego opowieści podzielonej na dziesięć opowiadań (oraz dodatkowo opis miasta Antiochii) są zaprezentowane okoliczności zwołania pierwszej wyprawy krzyżowej oraz opisy trudnej i pełnej przeciwności podróży do Ziemi Świętej. Nie brakuje także szczegółowych opisów duchowej mentalności osób, które należały do elit rycerskich i kościelnych uczestniczących w pierwszej krucjacie.

„I nie spoczął Tankred ale podążył ze swoimi najzacniejszymi rycerzami i gierkami i natychmiast ze wszystkich stron zamknął drogę Turkom tak że nikt z nich nie odważył się strachem zdjęty wyjść poza bramę miasta ani po jarzyny ani po drewno ani po żadne konieczne rzeczy Pozostał zatem tam Tankred wraz ze swoimi rycerzami i zaczął energicznie zacieśniać pierścień wokół miasta” (s.67)

Relacje anonimowego uczestnika I wyprawy krzyżowej czyta się bardzo dobrze. To ciekawe źródło, które było najpewniej pisane w niedalekim odstępie czasu od prezentowanych wydarzeń. Autor będąc osobą duchowną bardzo dobrze oddaje atmosferę wydarzeń sprzed niemal X wieków. Jego opisy sprawiają niekiedy wrażenie reportażu wojennego, który jest ubarwiony licznymi dialogami głównych „dramatis personae” czy opisami okolic, w których przebywali pierwsi krzyżowcy. Osoby, które brały udział w tej niezwykłej wyprawie prezentowały różne cechy charakteru. W relacji nie brak przedstawienia aktów wielkiej odwagi, ale tez zwykłego tchórzostwa czy prowadzania zagrywek politycznych w imię własnych interesów. Sporo miejsca zajmują mowy moralizatorskie, przez które autor chciał nadać swojemu dziełu literackiego charakteru.

Słowo należy poświecić wydaniu publikacji, które zostało przygotowane bardzo starannie. Twarda oprawa, ryciny francuskiego artysty Gustave Doré dotyczące wypraw krzyżowych oraz wstęp i komentarz historyczny tłumacza relacji profesora Jerzego Wojtczaka-Szyszkowskiego są dodatkowymi atutami wydanej publikacji.

Osobiście bardzo lubię lekturę średniowiecznych kronik. Można w nich dostrzec pietyzm, dbanie o dobór słów oraz chęć klarownego przekazania swoich myśli na pergamin. To co zostało napisane przez średniowiecznych kronikarzy było zapewne przedmiotem ich głębokiej refleksji i zastanowienia się co naprawdę ważnego i kogo należy uwiecznić na kartach pisanej przez siebie relacji. Anonimowa relacja jednego z uczestników pierwszej krucjaty jest tego bardzo dobrym przykładem.

„Stali zaś nieprzyjaciele Boga oszołomieni i oślepieni a patrząc na rycerzy Chrystusa otwartymi oczami niczego nie widzieli i nie ośmielili się podnieść miecza przeciwko rycerzom Chrystusa przerażeni mocą Bożą Z wielkiego strachu wchodzili na drzewa na których myśleli że się ukryją ale nasi strzelając z luków i rażąc wrogów dzidami i mieczami ich zabijali i strącali na ziemię” (s.111)

Inne recenzje