Eisenhower. Generał i mąż stanu

Eisenhower. Generał i mąż stanu – recenzja

Dane szczegółowe: 

 

Autor: Jean Edward Smith

Wydawca: Napoleon V

Rok wydania: 2019

Okładka: twarda

Liczba stron: 697

„I like Ike”

Dwight David Eisenhower jest postacią najbardziej znaną z perspektywy swoich wojennych dokonań z okresu II wojny światowej. Pełnił on m.in. funkcję naczelnego dowódcy Alianckich Ekspedycyjnych Sił Zbrojnych oraz był jednym z głównych architektów lądowania Aliantów w Normandii w 1944 r. Liczne wojenne zasługi przyczyniły się do jego olbrzymiej popularności i podjęcia decyzji o kandydowaniu w wyborach prezydenckich z ramienia partii republikańskiej w 1952 r. Eisenhower sprawował urząd prezydenta USA przez dwie kadencje, w latach 1953-1961.

Amerykański historyk Jean Edward Smith przedstawia obiektywna ocenę Eisenhowera, jako generała oraz męża stanu. Narracja w książce jest prowadzona chronologicznie i podzielona na dwa przeplatające się ze sobą wątki: działalności wojskowo-politycznej „Ike” oraz ukazaniu jego osobowości i cech charakteru. W trakcie swojej długoletniej służby wojskowej, bohater książki miał niezwykłe szczęście do odnajdywania odpowiednich protektorów, którzy dostrzegali jego organizacyjne talenty oraz kierowali na coraz bardziej odpowiedzialne stanowiska. Należeli do nich m.in. John Pershing, Douglas MacArthur, George Marshall czy Franklin Delano Roosevelt.

Eisenhower posiadał bardzo cenną umiejętność skutecznej koordynacji pracy różnych zespołów oraz odmiennych charakterów. Jak pisze autor książki: „w pewnym sensie Ike był jak ogromna parasolka. Brał na siebie to, co spadło z góry, osłaniał swoich dowódców przed wyższymi władzami i pozwalał im prowadzić wojnę bez nadmiernego rozważania każdego kroku” (s.266). Jego przywódcza rola w walkach w Europie Zachodniej w latach 1944-1945, była niezwykle istotna w ostatecznym pokonaniu hitlerowskiej III Rzeszy.

W kontekście charakteru 34 prezydenta USA, można go podziwiać za jego niezwykłą pracowitość, kreatywność oraz umiejętność sprawnego rozdzielania obowiązków swoim podwładnym. W chwilach relaksu oddawał się grze w golfa lub malowaniu amatorskich obrazów. Był również człowiekiem, który przed podjęciem ważnych decyzji politycznych czy militarnych dokładnie je analizował oraz planował zdając sobie „sprawę, że nie wolno atakować przedwcześnie”. Eisenhower miał również bardzo ważną cechę, brania odpowiedzialności za swoje osobiste decyzje oraz nie chowania głowy w piasek, gdy coś poszło nie tak.

Nie ukrywam, że książka Jeana Edwarda Smitha, przypadła mi do gustu. Autor publikacji ma lekkie pióro, serwuje czytelnikowi wiele ciekawostek oraz przedstawia ciekawy portret epoki w której żył bohater jego książki. Najbardziej w pamięć, zapadł mi fragment dotyczący nominacji Richarda Nixona jako kandydata na wiceprezydenta i jego relacjach z Eisenhowerem, które można chyba nazwać mianem „szorstkiej przyjaźni”. Smith, nie pokazuje „Ike” wyłącznie w pozytywnym świetle. Zwraca uwagę na błędne decyzje jego polityki zagranicznej (np. kwestia Iranu w latach 50.XX w.) czy płomienny romans z Kay Summersby w trakcie II wojny światowej. Praca Smitha to ciekawy portret człowieka, który „gdy czuł, że rozwój jego kariery jest blokowany, niezmiennie szukał pomocy z zewnątrz”. Jak się okazało, udawało mu się to z licznymi sukcesami.

Komentowanie wyłączone.

Facebook