Tygrys z Poznania
Wskakujemy do Tygrysa, silnik wyje, obracam wieżę. Zanim znaleźliśmy się na otwartym terenie, zdążyłem dostrzec, jak kilku Rosjan pcha przed sobą sanki, a na nich zamontowany ciężki karabin maszynowy. Przymierzam się krótko i naciskam spust armaty.
Wspomnienia Richarda Siegerta (1922-2012) składają się z dwóch części. W pierwszej opisuje swoje wojenne losy w trakcie walk o „Festung Posen” w 1945 r. Jako jeden z członków załogi czołgu Tygrys (był celowniczym) w interesujący sposób przedstawia walki pancerne, w których uczestniczył.
Jego wspomnienia są ciekawe, nie pozbawione barwnych szczegółów. Jednakże często w trakcie lektury odnosiłem wrażenie, że autor nie wszystko chciał opowiedzieć na kartach swojej pracy. W jego opowieści jest sporo „soczystych” fragmentów, które w moim odczuciu są zbyt lakoniczne. Język autora jest prosty i bardzo frontowy – krótko, na temat i w miarę bez emocji. Autor podaje dużo szczegółów dotyczących pancernych potyczek, w których uczestniczył. Sporo miejsca poświęca atmosferze panujących wśród niemieckich żołnierzy w „Festung Posen”.
Osobiście najbardziej zapamiętałem fragment, w którym autor musi się zmagać z wysoką gorączką, poszukując medycznej pomocy, której nikt tak naprawdę mu nie udzieli. Jego „choroba” była drobnostką wobec poważnych okaleczeń innych żołnierzy. Wojenny epizod Siegerta, z pewnością zainteresuje wszystkich miłośników historii walk o Poznań w 1945 r. Były czołgista podaje szereg interesujących szczegółów, które uzupełniają stan wiedzy o kilkutygodniowej batalii o stolicę Kraju Warty.
W moim odczuciu, ciekawsza jest druga część jego wspomnień, która dotyczy pobytu w sowieckiej niewoli w rejonie Petrozawdowska (ta część książki nie ukazała się w niemieckim wydaniu publikacji). Autor książki spędził w niej kilka lat. Siegert ciekawie opisuje atmosferę pomiędzy żołnierzami niemieckimi, którzy w różny sposób radzą sobie z trudnymi warunkami pracy. Niektórzy popełniają samobójstwo, inni dokonują samookaleczeń, znajdują się również tacy, którzy decydują się na kolaborację z władzami, aby przeżyć. Do której grupy należał autor, pozostawiam czytelniczej ciekawości.
Dodatkowym walorem książki jest dosyć bogaty materiał ilustracyjny, obejmujący osobiste zdjęcia i rysunki autora oraz inne ilustracje pozyskane z archiwów i zbiorów prywatnych. Należy wspomnieć, że polskie wydanie zostało opatrzone sporą ilością przypisów wyjaśniających oraz odpowiednim wstępem od wydawcy. Książka jest również dostępna jako e-book.




